Po trzecie, nie bez znaczenia pozostaje także to, że kontekst wypowiedzi, zawierających użyte przez oskarżonego określenia czy wizerunki zawsze ma charakter negatywny. To, że stanowią one formę wyrażenia jego poglądów nie wyłącza
realizacji znamion zarzucanych mu czynów.
Dążąc do ustalenia znaczenia wskazanych wyrażeń celowym było ustalenie przez Sąd pierwszej instancji znaczenia używanych przez oskarżonego wyrażeń w języku rosyjskim i ukraińskim. Zaaprobowanie przez Sąd odwoławczy odstąpienia
przez Sąd Rejonowy od przeprowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego uznać należy za nienależyte rozpoznanie zarzutu obrazy art. 170 § 1 pkt 2 KPK.
Z dwóch powodów błędem było przyjęcie przez Sąd Okręgowy założenia, że użyte przez oskarżonego słowa podlegały
badaniu jedynie pod kątem ich funkcjonowania i znaczenia w języku polskim. Po pierwsze, przedmiotem czynów zarzucanych oskarżonemu było znieważenie narodu ukraińskiego. Sens kulturowy użytych przez niego wyrażeń powinien być
ustalony także w oparciu o język ukraiński. Po drugie, żona oskarżonego posługuje się językiem rosyjskim, pochodzi ze
wschodnich rejonów Ukrainy, oskarżony stale utrzymywał kontakt z jej rodziną. Okoliczności te, jak wynika z uzasadnień
wyroków Sądu pierwszej instancji i Sądu odwoławczego, nie pozostawały bez znaczenia dla oceny zachowania oskarżonego, który budował w swojej narracji swoistą dychotomię między mieszkańcami Ukrainy Zachodniej i Wschodniej,
rosyjskojęzycznej. Z tego względu analiza kulturowego znaczenia sformułowań winna obejmować także język rosyjski,
na co trafnie uwagę zwrócili skarżący.
Z pewnością o braku znieważającego charakteru wypowiedzi oskarżonego nie może świadczyć także fakt, że podobne
wypowiedzi można spotkać w publikacjach prasowych oraz w debacie publicznej. Świadczy to raczej o nieakceptowalnym
poziomie prowadzonej debaty i charakterze publikowanych tekstów, a nie o braku bezprawności zachowań ocenianych w
ramach niniejszego postępowania. Sąd odwoławczy nie odniósł się w ogóle do tej kwestii, milcząco aprobując stanowisko
Sądu pierwszej instancji - co trafnie zostało podniesione w kasacji prokuratora (zarzut 1a).
Trzecia wyodrębniona grupa zarzutów kasacji zmierzała do podważenia ustaleń Sądu pierwszej instancji, zaaprobowanych przez Sąd odwoławczy, a dotyczących stosunku psychicznego sprawcy do czynu (strony podmiotowej). Są one istotne,
gdyż samo znaczenie użytych przez oskarżonego terminów i ich kulturowy sens nie przesądza jeszcze o bytności przestępstwa z art. 257 KK Do tej kwestii odnosiły się zarzuty 1b, 1c, 3 oraz 4 kasacji prokuratora oraz zarzut 3d kasacji
oskarżyciela posiłkowego).
W ocenie Sądu Najwyższego Sąd pierwszej instancji zbyt pochopnie dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego (k. 48, 171, 299,
535) oraz jego żony (k. 302, 536), w zakresie, w jakim odnosiły się do okoliczności świadczących o stronie podmiotowej
jego czynu. Linia obrony oskarżonego nie została poddana krytycznej analizie w toku postępowania, ale - bezrefleksyjnie
- zaaprobowana.
Oczywistym jest, że o umyślnym działaniu wnioskować można nie tylko z wyjaśnień samego oskarżonego, ale także z
okoliczności przedmiotowych sprawy, w tym także z konsekwentnego posługiwania się przez oskarżonego ujętymi w
opisie zarzucanych mu czynów sformułowaniami w określonych kontekstach. Sąd odwoławczy wadliwie zaaprobował
decyzję Sądu pierwszej instancji o pominięciu w procesie ustalania stanu faktycznego tych wypowiedzi oskarżonego, które
- jakkolwiek nie zostały objęte aktem oskarżenia - to pozwalały na pełniejsze określenie jego stosunku do zarzucanych
mu czynów. Prokurator dołączył je do akt postępowania w formie wydruków z portalu (...) (m.in. k. 51 - 92, k. 216 i
nast.; k. 347 i nast.). Przykładowo, trudno pominąć przy dokonywaniu ustaleń faktycznych strony podmiotowej zachowań
oskarżonego dołączonego do akt sprawy wydruku wpisu oskarżonego na portalu (...) (k. 68), którego treść sprowadza się
do kwestionowania prawa narodu ukraińskiego do samostanowienia. To samo dotyczy treści zawartych na k. 69 oraz 91,
gdzie widnieją wypowiedzi oskarżonego, który w prześmiewczy sposób odnosi się do poległych w Donbasie - a więc we
Wschodniej Ukrainie („W Polsce brakuje serc do przeszczepów Sytuacja jest dramatyczna. Może ukraińcy się zrewanżują
za pomoc. Ostatecznie maja dużą podaż na Donbasie” - k. 91).
Trafnie wskazano w kasacjach (przyznały to także Sądy obu instancji), że oskarżony zna kontekst kulturowy i historyczny
relacji polsko-ukraińskich, posiada w tym zakresie ponadprzeciętną wiedzę historyczną. Przez dłuższy czas mieszkał
na P. - a więc w rejonie, w którym napięcia między obiema narodowościami są dostrzegalne (s. 3 uzasadnienia Sądu
pierwszej instancji). Sam wskazał, że mianem „kaban” Ukraińców określano właśnie w tamtym rejonie (k. 48). Powyższe
okoliczności winny zostać wzięte pod uwagę przy ocenie wiarygodności wyjaśnień oskarżonego, w szczególności w
zakresie, w jakim odnosiły się do strony podmiotowej.
Sąd odwoławczy wadliwie zaaprobował te wywody Sądu pierwszej instancji, w których dano w pełni wiarę twierdzeniom
oskarżonego, jakoby jego krytyka skierowana była jedynie wobec nacjonalistów ukraińskich, zaś wypowiedzi miały charakter wyłącznie komentarza do polityki historycznej obcych państw.
13