nazwisk czy pseudonimów, którymi posługiwały się poszczególne osoby, czy też udziału
poszczególnych osób w grupie, co należy wiązać z upływem czasu. Zacieranie się
szczegółów w pamięci świadka wraz z upływem czasu jest procesem naturalnym,
zwłaszcza, że od daty opisywanych przez niego zdarzeń upłynęło ponad 10 lat. Z natury
rzeczy świadek po takim czasie nie pamiętał wszystkich szczegółów, osób, ich nazwisk,
tym bardziej, że jak rozpoczął współpracę z organami ścigania, oskarżeni zerwali z nim
kontakt. Sąd Okręgowy zasadnie więc przyjął, że te luki w pamięci świadka nie obniżają
wartości dowodowej jego wyjaśnień złożonych na etapie postępowania
przygotowawczego.
Wartości dowodowej jego zeznań nie podważają też podnoszone przez obrońców
okoliczności dotyczące okoliczności nabycia przez niego telefonu od P. E., które według
skarżących miały stanowić podłoże konfliktu pomiędzy świadkiem i oskarżonym. Brak jest
podstaw do przyjęcia, że tak błahy powód miałby skłonić R. S. do złożenia fałszywych
zeznań obciążających oskarżonego. Takiego powodu nie mogło też stanowić wykluczenie
świadka z subkultury kibicowskiej (...). Świadek potwierdził też, że za złożenie zeznań w
niniejszej sprawie otrzymał "niższy wyrok" (k. 8898). Jak jednak słusznie zauważył Sąd I
instancji, przyjmując, że świadek miał interes w tym, aby złożyć obszerne wyjaśnienia i
dobrowolnie poddać się karze, a w konsekwencji otrzymać złagodzenie kary, to jednak nie
zależało to od tego czy będzie zeznawał przeciwko konkretnym osobom. Poza tym jego
zeznania znajdują potwierdzenie w innych dowodach.
Wątpliwości nie budzi również sprawstwo i wina oskarżonego w zakresie pozostałych
przypisanych mu czynów. Sąd I instancji wskazał na jakich dowodach oparł swoje
ustalenia w tym zakresie i dokonał ich właściwej oceny, która jest logiczna, przekonująca i
nie zawiera błędu. Jako taka nie przekracza granic swobodnej oceny dowodów określonych
w art. 7 k.p.k. i zasługuje na pełną aprobatę.
W szczególności Sąd Okręgowy w części motywacyjnej zaskarżonego wyroku, odwołując
się do stanowiska judykatury, wykazał dlaczego grupa do której należał oskarżony
spełniała wszystkie ustawowe kryteria grupy przestępczej o jakiej mowa w art. 258 § 1 k.k.
Wskazywany przez skarżących brak wyraźnie wyodrębnionego ośrodka decyzyjnego nie
podważa ustaleń w tym zakresie. Kwestia struktury pionowej nie przesądza istnienia grupy
przestępczej w której może zaistnieć też struktura pozioma, na co wskazuje ugruntowane
już w tym zakresie stanowisko judykatury. Zorganizowana grupa, mająca na celu
dokonywanie przestępstw musi jedynie posiadać trwałą strukturę, czy to pionową - z
przywódcą kierującym działalnością, czy poziomą - z reguły ze stałym gronem
uczestników koordynujących działalność według ustalonych reguł (vide: wyrok Sądu