wskutek dziedziczenia także w sytuację prawną spadkodawcy związaną z posiadaniem rzeczy, a zaliczenie posiadania
rzeczy przez poprzednika prawnego, na podstawie art. 176 § 1 w zw. z § 2 k.c., powinno nastąpić na rzecz każdego ze
spadkobierców, ale tylko w granicach nabytego udziału w spadku. Do zastosowania tych skutków nie jest przy tym
konieczne dokonanie przez spadkobierców posiadacza szczególnych czynności. O ile jednak jeden ze spadkobierców
wyzułby z posiadania rzeczy pozostałych spadkobierców - co wymagałoby jednak jawnej manifestacji takiego zamiaru
- względnie rzecz została porzucona przez pozostałych spadkobierców, to termin zasiedzenia całej rzeczy należałoby
liczyć najwcześniej od chwili otwarcia spadku, gdyż wówczas art. 176 § 1 w zw. z § 2 k.c. nie miałby zastosowania
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2013 roku, II CSK 445/12, OSNC-ZD 2014/3/45, podobnie
w postanowieniach Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1974 roku, III CRN 69/74; z dnia 11 kwietnia 2008
roku, II CSK 626/07; z dnia 13 lipca 1993 roku, II CRN 90/93; z dnia 7 maja 1986 roku, III CRN 60/86, OSNC
1987/9/138 oraz z dnia 10 grudnia 1998 roku, I CKU 63/98). W ramach tego stanowiska wskazuje się, że dziedziczenie
posiadania rzeczy polega na przejściu na spadkobierców - z mocy prawa, z chwilą otwarcia spadku - wszystkich
skutków prawnych, jakie wynikały z jej posiadania przez spadkodawcę, nie zależy natomiast od tego, czy spadkobiercy
objęli w faktyczne władztwo rzecz znajdującą się dotychczas w posiadaniu spadkodawcy, a więc, czy kontynuują jego
posiadanie (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 kwietnia 1999 roku, I CKU 105/98, OSNC 1999/11/197).
Stanowisko to jest oczywiście adekwatne, gdy chodzi o dziedziczenie udziału we współwłasności nieruchomości, co
wiąże się jednocześnie z dziedziczeniem jej posiadania. Również w piśmiennictwie zdecydowanie przeważa stanowisko
zgodne z przywołanym wyżej dorobkiem Sądu Najwyższego (por. np. Konrad Osajda Kodeks cywilny. Komentarz,
Wydawnictwo C.H. Beck 2017, komentarz do art. 172 k.c.; Krzysztof Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. Tom I.
Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck 2015, komentarz do art. 172 k.c.). Dodać należy, że instytucja zasiedzenia
dalszych udziałów we współwłasności wymaga wyzucia innego współwłaściciela z posiadania, zatem tak uzyskane
posiadanie musi być kwalifikowane jako uzyskane w złej wierze, co wiąże się z wydłużonym okresem wymaganego
posiadania samoistnego.
Odnosząc to utrwalone stanowisko do okoliczności niniejszej sprawy, nie można przyjąć, aby ogólnikowo wskazywane
przez wnioskodawcę oraz Gminę V. czynności w odniesieniu do przedmiotowej nieruchomości stanowiły czytelny dla
pozostałych współwłaścicieli sygnał zawładnięcia całą nieruchomością, aby jednoznacznie wykazywały wolę wyzucia
ich z posiadania i współwłasności tej nieruchomości. Jak wyżej wskazano, nie ma żadnych dowodów na to, aby Skarb
Państwa dokonywał istotnych inwestycji, nakładów, w tym zmieniających charakter tej nieruchomości. Nie ma o
tym nawet słowa w uzasadnieniu wniosku inicjującego niniejsze postępowanie, w którym te czynności władcze były
łączone z zawieraniem umów najmu lokali. Przywołanie w apelacji mapy z 1962 roku (k. 398), jako odnalezionej
po wydaniu zaskarżonego postanowienia, w żadnej mierze nie może stanowić o zmianie charakteru władania, o
wyjściu ponad przysługujący wówczas Państwu udział w wysokości 3/8 części. Sam fakt przedstawienia na tej mapie
terenu jako „grunty Skarbu Państwa” nie stanowi dowodu na objęcie we władanie udziałów pozostałych właścicieli.
Z postępowania dowodowego nie wynika, aby treść tej mapy była ujawniona na zewnątrz, w tym zwłaszcza wobec
pozostałych współwłaścicieli. Co więcej, plany zajęcia działki nr (...) pod nową budowę (budowa pawilonu usługowego
i części administracyjnej dla Zakładu Usług (...)) w żadnej mierze nie zostały przecież zrealizowane, co równie dobrze
można łączyć ze świadomością Skarbu Państwa, że nie miało pełnych praw własnościowych do tej nieruchomości,
stąd nie mogło samodzielnie, bez uruchomienia procedury wywłaszczenia, zrealizować takich planów. Zaniechanie
ich realizacji niewątpliwie nie wspiera argumentacji apelacji tylko ją osłabia. Dodać wypada, że w dokumencie
tym jako „grunty Skarbu Państwa” określono obszar o powierzchni (...)2, zatem znacznie większy niż działka nr
(...), przy czym z drugiej mapy dołączonej do apelacji wynika, że obszar ten stanowił przede wszystkim działkę
numer (...), zatem tą, co do której Skarb Państwa nigdy nawet nie twierdził, że wszedł w posiadanie samoistne
pozostałych udziałów. Zresztą skoro wnioskodawca twierdził, że o istnieniu tej mapy „powziął wiedzę już po wydaniu
postanowienia przez Sąd I instancji”, to w pełni uzasadniony jest wniosek, że nie mając wcześniej takiej wiedzy
sam w przeszłości nie traktował tej mapy jako istotnej okoliczności, która spowodowała zmianę charakteru jego
posiadania. Wreszcie wskazać należy, że Skarb Państwa nigdy nie ujawnił się w ewidencji gruntów jako posiadacz tych
brakujących udziałów, a aktualnie widnieją co do nich zapisy pomijające Skarb Państwa (k. 7, 238). Z tych przyczyn
przyjąć należało, że przywołana przez wnioskodawcę dopiero w apelacji mapa z 1962 roku nie stanowiła o zmianie
charakteru posiadania i nie stanowiła podstawy do przyjęcia rozszerzenia posiadania Skarbu Państwa na pozostałe